poniedziałek, 5 września 2016

IX. Zostaję ostrzeżony

Kochany, bracie
Skończyłam, 6 lat i na pszyjęciu był, tort czekoladowy. Lacertę, obleciały motyle i strasznie kszyczała. Pan, Yaxley myślał że od tego Lacercie, będzie romantycznie ale, nie wiedział że ona boi się motyli! Puźniej, mi powiedział że każdy motyl miał, skszskżydła w kształcie, serduszka ale Lacerta tak się bała że aż, niewidzieliśmy. Pan Yaxley, był załamany ale i tak dostałam, od niego prezęt. Niemoge się, doczekać aż Ci pokaże, co mam od mamy i taty. Jest takie, słowo jak „patalentolog”? Pan Yaxley uwarza, że tak chyba mnie, nabiera. Maurice czy moge Cie prosić żebyś pisał, krutsze listy? Bardzo długo, się je czyta. Marudziłeś że w ostatnim, liście wogule nie było pszecinków więc teraz zrobiłam ich, dużo.
Zwyrazami szacunku
Aspen




Odwróciłem kartkę z nadzieją, że na drugiej stronie znajdę coś jeszcze, ale ta pozostawała uparcie pusta.

Obserwatorzy